|
Będąc w Przemyślu, Sanoku czy w Bieszczadach nie sposób pominąć dawnych kresów obecnie leżących poza wschodnią granicą Polski. Przedstawiając na tej stronie południowo - wschodni zakątek Polski, należy też zwrócić uwagę na tak ważne historycznie ziemie Rzeczypospolitej jak Ruś Czerwona, Podole, Wołyń, całe Karpaty Wschodnie czy zawsze wierne miasto Lwów.
Słowo kresy często wprowadza wielu ludzi w zadumę i budzi wspomnienie dawnej świetności Rzeczypospolitej. Mianem kresów obejmowano tereny leżące na wschodnich krańcach Rzeczypospolitej, tyle, że wraz z biegiem lat i przemian historyczno – politycznych obszar kresów ulegał skurczeniu. Na początku XVII wieku kresami określano ziemie leżące u kresu granic państwa polskiego. Słowa tego używano by podkreślić skraj państwa, obszar leżący pomiędzy Dniestrem a Dnieprem, który cechował się występowaniem tam ciągłego zagrożenia, głównie ze strony Tatarów. Warto zauważyć, że w tym czasie obszar ziemi przemyskiej czy sanockiej znajdował się znacznie bliżej zachodniej granicy Rzeczypospolitej niż wschodniej. Dziś dystans z Przemyśla do wschodniej granicy Polski to 12 km, a na początku XVII wieku odległość ta dochodziła do 1000 km. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku pojmowanie obszaru kresów znacznie się zmieniło, gdyż nie odnoszono się już do Polski przedrozbiorowej, ale do rzeczywistych granic nowego państwa polskiego. Wówczas kresy zaczęto kojarzyć ze wschodnimi województwami sąsiadującymi z Socjalistycznymi Republikami Radzieckimi. Do tych kresowych województw zaliczano: stanisławowskie, tarnopolskie, wołyńskie, poleskie, nowogródzkie i wileńskie. Ale również część województwa lwowskiego uznawano jak kresowe, choć jego położenie znacząco odbiegało od kresowego w okresie przedrozbiorowym. Zakres kresów zmienił się ponownie po zakończeniu II wojny światowej, gdy ustalono granice Polski w dzisiejszym zarysie. Wschodnie granice Polski cofnięto o ponad 200 km na zachód. Jednak dziś kresy utożsamiane są właśnie z tymi utraconymi ziemiami Rzeczypospolitej, które obecnie należą do Ukrainy, Białorusi, Litwy, natomiast zdecydowanie mniej kresy kojarzą się z ziemiami pogranicznymi jak to było w Rzeczypospolitej szlacheckiej.
Ilość i atrakcyjność kresowych miejsc, które znajdują się obecnie poza granicami Polski jest bardzo duża. My natomiast chcielibyśmy zaproponować kilka miejscowości zaliczanych do Kresów Wschodnich leżących niedaleko granicy polsko-ukraińskiej, a które przed II wojną wchodziły w skład województwa lwowskiego. Warto i tam zajrzeć by odnaleźć zapomniane zabytki dawnej Rzeczypospolitej czy spotkać tamtejszych Polaków i wczuć się w ich ciężki los ludzi pozbawionych kontaktu z ojczyzną choć mieszkają czasami tak blisko granicy.
Mościska – są pierwszym miastem jakie spotyka się po przekroczeniu granicy z Ukrainą, jadąc trasą z Przemyśla do Lwowa. Nazwa tej miejscowości prawdopodobnie pochodzi od mostów, które w dawnych czasach prowadziły do miasta z każdej strony. Początki Mościsk sięgają roku 1404 i wiążą się z osobą króla Władysława Jagiełły, który zezwolił na lokację miasta na prawie magdeburskim. Obecnie miasto i jego okolice są jednym z największych skupisk ludności polskiej w województwie lwowskim. Prężnie działają tu polskie towarzystwa i organizacje, szczególnie cenione są mościckie chóry muzyczne i talenty wokalne młodych Polaków. W sylwetce miasta dominują dwa rzymskokatolickie kościoły. Pierwszy to parafialny kościół św. Jana Chrzciciela z 1604 roku, kilkakrotnie niszczony m.in. przez Tatarów i Kozaków w XVII wieku. W czasach ZSRR był to jeden z niewielu działających polskich kościołów, co musiało być okupione wysokimi podatkami na rzecz sowieckiego państwa. Obecnie kościół jest z zewnątrz bardzo ładnie odnowiony, a jego architektura nawiązuje do gotyku. Drugą ważną świątynią Mościsk jest kościół św. Katarzyny, ufundowany być może zaraz po lokowaniu miasta w XV wieku. Była to świątynia zakonu Dominikanów, który został stąd usunięty w roku 1788 zarządzeniem cesarza Józefa II. Opuszczoną świątynię przerobiono na magazyn, dopiero w 1858 roku udało się odzyskać zrujnowany kościół, a po 1880 roku sprowadzono do niego ojców Redemptorystów, którzy znacznie przyczynili się do rozwoju zaniedbanego miasteczka. Organizowali oni znane rekolekcje na które przyjeżdżali słynni biskupi II Rzeczypospolitej, m.in. Adam Stefan Sapieha. Od 1946 roku Redemptoryści musieli opuścić Mościska, siedmiu zakonników, którzy nie podporządkowali się sowietom aresztowało NKWD. Los kościoła św. Katarzyny był okrutny gdyż zamieniono go na szpital i stację karetek pogotowia. Po 1991 kościół oddano prawowitym właścicielom, a od roku 2002 istnieje tu sanktuarium gdzie czczony jest obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który powrócił do Mościsk. Korony dla obrazu zostały poświęcone przez Jana Pawła II podczas jego wizyty we Lwowie.
Gródek Jagielloński – obecnie nazwany Gorodok, leży pomiędzy stawami, z których największy przylegający do północnej części miasta nazywany był Jeziorem Drozdowskim. Gródek należy do jednego z najstarszych miast dawnej Rusi, pewnym jest, że istniał już w roku 1213. W tym mieście miało miejsce ważne wydarzenie historyczne, tutaj zmarł król Władysław Jagiełło. Było to w 1434 roku, kiedy król wybierał się na hołd lenny wojewody wołoskiego do Halicza. Niestety Gródek był ostatnim etapem jego podróży, aby upamiętnić miejsce śmierci Jagiełły jego serce pochowano w miejscowym klasztorze Franciszkanów, a ciało powróciło na Wawel. Próżno dzisiaj poszukiwać miejsca spoczynku królewskiego serca, gdyż dawny klasztor jest miejscem zupełnie zrujnowanym. Natomiast tuż przy drodze zadziwia sylweta kościoła parafialnego p.w. Podwyższenia Krzyża Św., w którym ciekawie komponuje się późnogotyckie prezbiterium z wybudowanym zaraz przed II wojną, przedłużeniem nawy kościoła.
Sądowa Wisznia – to omijane i zapomniane miasteczko w wieku XVI i XVII było centrum życia politycznego województwa lwowskiego. To tutaj odbywały się sejmiki generalne na które ściągała szlachta i duchowieństwo z całego województwa. Podczas obrad podejmowano tu ważne decyzje wojskowe czy podatkowe, często dotyczące również całego kraju gdyż ziemie te były szczególnie narażone na niebezpieczeństwo ze strony Tatarów. Obrady odbywały się w miejscowym kościele, który dziś już nie istnieje. Obecnie istniejący kościół parafialny zbudowano w 1890 roku. Nad miasteczkiem na wzgórzu ulokowana była jeszcze jedna świątynia – kościół i klasztor Reformatów z 1741 roku. Do 1945 roku znajdował się tam cieszący się dużym kultem obraz św. Antoniego. Kościół Reformatów często stanowił ostatni szansę schronienia dla Polaków podczas walk polsko – ukraińskich w latach 1918 – 1919, jak też podczas II wojny światowej.
Dobromil – jest malowniczo położonym miasteczkiem u podnóża pierwszych wzniesień Gór Sanocko – Turczańskich. Znajduje się tam bardzo interesujący kościół p.w. Przemienienia Pańskiego, który jest rzadkim pomnikiem architektury renesansowej. Jego powstanie wiąże się z Janem Baptystą, budowniczym z Wenecji. We wnętrzu zobaczyć można m.in. kaplicę św. Kingi, która patronowała tutejszym mieszkańcom pracującym przy wydobyciu okolicznych złóż soli. Nad Dobromilem, na trudno dostępnym wzgórzu o wysokości 555 m n.p.m. o nazwie Herburt, istnieją ruiny zamku znanej rodziny szlacheckiej Herburtów. Mury zamku układają się w kształt podkowy, a wejście do niego prowadzi przez potężną wieloboczną basztę. U podnóża sąsiedniego wzgórza znajduje się jeszcze jedna warta uwagi budowla, jest to klasztor greckokatolicki ojców Bazylianów. Za czasów sowieckich zamknięty, obecnie powoli powraca do swej pierwotnej funkcji.
Chyrów – miasteczko położone nad rzeką Strwiąż, której wody kierują się do Dniestru, a wraz z nim do Morza Czarnego. Dziś to miasteczko w żaden sposób nie przypomina swej doniosłej roli jaką pełniło na polu edukacji. Otóż w roku 1886 tuż za Strwiążem na gruntach wsi Bąkowice wybudowano potężny gmach słynnego Zakładu Naukowo – Wychowawczego oo. Jezuitów. Szkoła ta była uważana za jedną z najlepszych nie tylko w Polsce ale i w Europie. Posiadała wielkie i nowoczesne zaplecze dydaktyczne z własnym obserwatorium astronomicznym i muzeum przyrodniczym. Olbrzymi gmach Zakładu założony na planie czworoboku można sfotografować w całości jedynie z lotu ptaka. Cały kompleks posiadał własną elektrownię, salę teatralną, szpital czy młyn z piekarnią. W 1905 roku wybudowano kaplicę z 48 metrową wieżą, dziś znajduje się tam greckokatolicka cerkiew św. Mikołaja. Natomiast wyposażenie samego Zakładu jest zdewastowane, przez wiele lat znajdowały się tam koszary armii radzieckiej a później ukraińskiej. Do chyrowskiego gimnazjum posyłano młodzież nawet z terenu Austrii, Czech i Węgier. Szkołę tą ukończyli m.in. Eugeniusz Kwiatkowski, Roman Abraham czy Jan Brzechwa.
Niżankowice – miasteczko położone tuż przy samym pasie granicznym, jego zabudowę z jednej strony ograniczają siatki graniczne, a z drugiej rzeka Wiar. Zastanawiające jest, że patrząc na mapie na przebieg pasa granicznego wyraźnie widać iż nagle tworzy łuk. Przyczyną tego były właśnie Niżankowice, o których zdecydowano, że mają znaleźć się w ZSRR. Warto dodać, że do Przemyśla jest stąd zaledwie 12 km. W grudniu 1918 roku pod Niżankowicami miały miejsce bardzo zacięte walki polsko – ukraińskie, w których zginęło po stronie polskiej kilkunastu młodych żołnierzy – w większości gimnazjalistów, nazwanych Orlętami Przemyskimi. Wówczas wojska ukraińskie zostały zmuszone do odwrotu. W Niżankowicach znajduje się kościół rzymskokatolicki p.w. św. Trójcy Przenajświętszej. Początki tej świątyni można datować na lata 1450 – 60. Oczywiście nie ominęły go przebudowy w połowie XVIII wieku i w pierwszych latach XX wieku. W czasie działań wojennych w latach 1914 -15 kościół został uszkodzony. Po II wojnie świątynię przeznaczono na magazyn i przechowywano tam m.in. nawozy sztuczne. Na szczęście w 1991 kościół powrócił w prawowite władanie. Obecnie znany jest dzięki cudownej figurce Matki Bożej, z której twarzy trzynastego dnia każdego miesiąca płyną łzy. Z dniem 1 maja 2007r. kardynał Marian Jaworski utworzył tu sanktuarium Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Opatrzności.
Rudki – to małe miasteczko położone na Płaskowyżu Sańsko – Dniestrzańskim od połowy XIX wieku do 1939 roku należało do rodziny Fredrów. W tamtejszym kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii znajdowała się ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem zwana Rudecką, osławiona kultem zarówno pośród ludności wyznania rzymskokatolickiego jak i greckokatolickiego. Po II wojnie światowej obraz ten wywieziono do Polski, umieszczono go w Jasieniu, skąd został skradziony w 1992 roku. Obecnie w Rudkach czci się kopię tego wizerunku, a rudecka świątynia ponownie podniesiona została do godności sanktuarium. W miejscowym kościele w podziemiach znajduje się mauzoleum rodziny Fredrów, gdzie pochowany jest znany komediopisarz Aleksander Fredro. Fredro zmarł we Lwowie w roku 1876 roku, jego pogrzeb był podniosłą uroczystością. Jednak gdy ziemie rudeckie weszły w skład Związku Radzieckego, mauzoleum Fredrów sprofanowano i po ponad 100 latach od śmierci hrabiego Aleksandra, dokonano powtórnego pochówku szczątków słynnego pisarza i jego rodziny.
Felsztyn – próżno szukać dziś na Ukrainie miejscowości o takiej nazwie. Obecnie to dawne miasteczko nazywa się Skeliwka. Związane jest ze szlacheckim rodem Herburtów, którzy tu nad Strwiążem założyli osadę o nazwie Fulstin, aby w te sposób nawiązać do ich rodowego gniazda na Morawach skąd pochodzili. Jedyną pamiątką po tym rodzie jest stojący tuż przy drodze dawny kościół św. Marcina uznawany za jeden z cenniejszych zabytków dawnego województwa lwowskiego. Wybudowano go na przełomie XV i XVI wieku w stylu gotyckim i choć wiele razy ucierpiał od licznych na tym terenie najazdów, pożarów oraz podczas I wojny światowej, to jednak jego sylwetka przypomina stare gotyckie świątynie. Od strony południowej do nawy kościoła przylega ciekawa wieżyczka. W kościele pochowano wielu dostojników z rodziny Herburtów, m.in. słynnego biskupa Walentego Herburta, który był delegatem na soborze trydenckim w roku 1562. Obok kościoła stoi masywna baszta obronna zwieńczona attyką, która pełniła rolę strażnicy miejscowości należącej do Herburtów.
Sambor – położony jest pomiędzy dwoma rzekami, od strony południowej zabudowę miasta opływa Dniestr, natomiast jadąc od strony północnej trzeba przejechać przez rzekę Strwiąż. Sambor lokowany był w 1390 roku, natomiast w XVI wieku dobra samborskie wykupiła królowa Bona. Od tego czasu miasto szybko się rozwijało na skutek licznych przywilejów królewskich oraz prężnego handlu m.in. winami węgierskimi. W Samborze można obecnie podziwiać ratusz miejski z ciekawą wieżą, który został wzniesiony w 1668 roku, obecny wygląd ratusza pochodzi z połowy XIX wieku. W mieście obecnie znajduje się tylko jeden kościół rzymskokatolicki p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Wybudowano go w XV wieku i można odnaleźć w nim odnaleźć sporo elementów gotyckich, np. sklepienie żebrowe w prezbiterium czy stary, gotycki portal kamienny prowadzący do nawy bocznej. W Samborze można też zobaczyć dawny kompleks klasztorny oo. Jezuitów z początku XVIII wieku, a tuż obok niego stoi cerkiew greckokatolicka z roku 1738, która w swej architekturze wyraźnie nawiązuje do późnobarokowych kościołów rzymskokatolickich.
|